Biedna Ewa Kopacz

Podziwiam kobiety w polityce. Moją idolką, jest była premier Wielkiej Brytanii, Margaret Thatcher. Kobieta która otwarcie powiedziała swoim wyborcom ” Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy. “

Podziwiałem Ewę Kopacz. Miałem nadzieję, że w końcu będzie to kobieta na miarę Thatcher, która w końcu zdetronizuje “święte krowy” – policjantów, górników, rolników. Niestety wystarczyło kilka protestów i “poległa” pod naciskiem górników. Wiedziałem, że drugiej szansy nie będzie, takich błędów się nie wybacza. W Polsce od 1989 roku nie potrafimy rozprawić się z przeszłością. Najpierw Wałęsa zatrzymał rozliczenie i zerwanie z przeszłością, później kolejne rządy kultywowały tą samą tradycję – w imię mniejszego zła. “Święte krowy” – górnicy, mundurowi, rolnicy – ciągną nas na dno, dno gospodarcze i moralne. Są równi i równiejsi – Kowalski płaci 1300 ZUSu miesięcznie, ale “rolnik” z 2 hektarami ziemi 400 kwartalnie. 😉 Mundurówka – 35 letni emeryci (PO trochę to poprawiło – 55 letni), górnicy – wcześniejsza emerytura, deputaty, barbórki i inne. Czy im żałuję – nie, ale sprawiedliwość nakazuje jedno – albo wszyscy, albo nikt. Porównajmy liczbę zgonów w górnictwie i w budowlańce. Szkodliwe warunki, cement, praca na wysokościach, często na czarno. Wypadki śmiertelne w 2016 roku – górnictwo 27, budownictwo 51. Porównajmy jeszcze wiek emerytalny, średnią pensję i dodatki?? 😉 To tylko jeden z wielu przykładów. Ile zawodów ma szkodliwe warunki pracy – setki. Daje się łatwo, zabiera bardzo trudno, ale czy to oznacza, że jesteśmy skazani na utrzymywanie “świętych krów”. Nie – taką mam nadzieję. Państwo to nie instytucja charytatywna, a podatnicy to nie dobrowolni darczyńcy. Nie możemy faworyzować jednych grup społecznych kosztem innych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *